DZIEŃ 14 LISTOPADA 2012
Szkoła? Nudy, nudy nudy i jeszcze raz nudy. Zabrali nas do oranżerii , 4h tam siedzieliśmy i ciągle goście w garniakach łazili po całej sali, obżerali się maluteńkimi kanapeczkami i pierdolili o niczym . Efekt: moja NP niechcący włączyła muzykę. Cisza i takie... 'my heart to stereo...' a ja tak się od niej odsunęłam i zaczęłam chichrać na przemian udając kaszel. Musielibyście mnie widzieć. Ach ogólnie, to była wywiadówka. Mama przychodzi do mnie z koszem słodyczy i mówi: jestem z ciebie taka duumna! Niecodzienny widok, prawda? Wiem....
Mam nadzieję, że wam się podobało. To dopiero taki wstęp, początek. Na dzisiaj tylko tyle. Jutro coś wpiszę, bo jedziemy do teatru. Czy tym razem z telefonu Blanki zabrzmi 'Call me mayby' czy może 'black sabbath' hahahhaha xd ?
Awwwww! Już kocham ten blog calutkim serduchem!
OdpowiedzUsuńJaram się, jaram się, jaram się!
A ta piosenka sama się włączyła! Ja nic nie zrobiłam! xd I tak panika "jak to gówno się wyłącza kurwa!" Haha xd
Hmmm, tym razem nie wiem co zabrzmi z mojego telefonu niebawem, ale już się boję xd
Łejtam na nexta! :3