20. 11. 2012 r.
Byłam na tym konkursie z angielskiego (hahahahahahahhahahahahahahhahahahah! parę dni później wynik : 23/50 pkt!) i z geografii się uczyłam. Wiem, nudy , bo zapomniałam, co takiego było we wtorek. ;p Ach!Basen! To też, zjadłam sobie pizzę ;p miałam akurat na to ochotę ;3
21. 11. 2012 r.
Konkurs. Ta proza , pamiętacie? Się wkurwiłam jak nie wiem ! Bo wybrali jakąś szarą myszkę, której nie było słychać nawet w 1 rzędzie. Nie przesadzam! Naprawdę! Gdybyście mnie znali, uwierzylibyście mi. Ale mnie nie znacie, więc nie mam co opowiadać ;( Po prostu straciłam dzień -,-
22. 11. 2012 r.
Tym razem konkurs z biologii (dostałam 5, bo 3miejsce z całej szkoły - 19/50 :D ) i kocenie powszechnie zwane otrzęsinami. Świetną miałam konkurencję, bo częstowanie owocami i warzywami z opaską na oczach. Zrobiła furrorę. ;p Ja byłam z Jagodą, ale ona niewiele mówiła. Zapomniałyśmy na sam koniec powiedzieć tak jakby puenty. Ale łe tam. Te dzieciaki były okropne. My to ćwiczyłyśmy, przygotowywałyśmy się, a oni sobie jak gdyby nigdy nic, wychodzili lub wymykali się z sali. Na samym końcu została tylko taka mała grupka i prawie wszyscy to dojeżdżający. Szkoda. Poszłam do domu i spałam aż 4godziny.
23. 11. 2012 r.
No i nareszcie dzisiejszy dzień. Powiedziałam mamie, żę dzisiaj będzie bezsensowny sprawdzian z RELIGII, bo pani się na chłopaków wkurwiła! I to jeszcze z zupełnie bezsensownego tematu! Otóż o "zagrożeniach wiary".
- nie mamy oglądać telewizji, a jak już to TRWAM , bo inne "ogłupiają nasz umysł"
- nie słuchać radia, chyba, że radio MARYJA, bo inne "robią nam wodę z mózgu"
- nie czytać czasopism, chyba , że "miłujcie się" albo "opiekun", bo inne "podpowiadają nam jak żyć bez Jezusa".
"Grupa AC/DC. Być może ta nazwa to prąd stały/prąd zmienny, ale dla nich znaczy przeważnie antychryst/śmierć dla Chrystusa"
HAhahahahahahahahahaha! No chyba kurwa nie! Więc powiedziałam to i pozwoliła mi nie iść do szkoły jeśli tylko chcę. Super! Pojechałyśmy jeszcze z tatą i dziadkiem na zakupy. Kupiłam sobie śliczną, nowiutką kurtkę na NARTY! I buciki na narty, takie cieplutkie i czerwone. No i kupiłam ten notatnik do pisania na bieżąco- jest w linie, są miejsca na temat, datę , a nawet zaznaczenia dnia i POGODY! :D Cały jest w skórzanej okładce na zatrzask i miejsce na długopis,który już włożyłam ;p
Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych. To do następnego razu miśki! :)
CYTAT NA DZIŚ:
a on został królem i rządził długo i szczęśliwie.
To prowokuje mnie do ironicznego spojrzenia na samego siebie.
To prowokuje mnie do ironicznego spojrzenia na samego siebie.
~~Vaclav Havel~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz